KARTA GATUNKU · Ptaki drapieżne
Strix aluco · Linnaeus, 1758
Puszczyk zwyczajny — głos polskiej nocy, najpospolitsza sowa naszych lasów i parków, mistrz bezgłośnego lotu i trójwymiarowego słuchu.
Puszczyk zwyczajny to nie tylko ptak — to głos polskiej nocy. Jego pohukiwanie „hu-hu-huuu" znają wszyscy, którzy słuchali zimowego lasu lub starego parku po zmierzchu. Najpospolitsza polska sowa, mieszkaniec dziuplastych dębów i miejskich alei, mistrz bezgłośnego lotu i trójwymiarowego słuchu, polujący z zasadzki na nornika, mysz polną i wszystko, co da się chwycić w mroku. Karta poświęcona jest puszczykowi jako reprezentantowi polskich sów — z odniesieniami do uszatki, pójdźki i płomykówki.
| Królestwo | Animalia |
|---|---|
| Typ | Chordata |
| Gromada | Aves |
| Rząd | Strigiformes |
| Rodzina | Strigidae |
| Rodzaj | Strix |
| Gatunek | S. aluco |
Puszczyk zwyczajny (Strix aluco) to najczęstsza sowa Polski — gatunek rodzimy, lęgowy, pospolity w lasach liściastych i mieszanych, parkach miejskich i starych ogrodach. Z populacją szacowaną na 80–120 tysięcy par lęgowych jest też najpospolitszą polską sową, dwukrotnie liczniejszą niż uszatka (Asio otus) i o rzędy wielkości częstszą niż płomykówka (Tyto alba) czy włochatka (Aegolius funereus). Karta poświęcona jest puszczykowi jako głównemu reprezentantowi rzędu sów (Strigiformes) w polskiej awifaunie — pozostałe pospolite gatunki (uszatka, pójdźka, płomykówka) opisano w sekcjach porównawczych. Puchacz (Bubo bubo), największa europejska sowa, ma osobną planowaną kartę. Puszczyk to ptak ścisle chroniony — od końca XIX wieku objęty ochroną gatunkową, dziś chroniony Rozporządzeniem MŚ z 2016 r. oraz Załącznikiem I Dyrektywy Ptasiej UE.
Krępa średnia sowa o zaokrąglonej głowie bez „uszek" — i z czarnymi, nie żółtymi oczami. Kluczowa diagnostyka w polskim terenie.
Puszczyk zwyczajny jest średniej wielkości sową o krępej, kompaktowej budowie — wyraźnie mniejszy od puchacza, a większy od pójdźki czy włochatki. Sylwetka zaokrąglona, głowa duża i kulista, bez wyraźnych „uszek" piórowych — to jedna z dwóch kluczowych cech diagnostycznych w polskim terenie.
Długość ciała dorosłego osobnika to 37–43 cm, rozpiętość skrzydeł 81–96 cm, masa 350–650 g. Dymorfizm płciowy jest odwrócony — samice są o 20–25% cięższe od samców. To typowe dla sów, sokołów i jastrzębi, gdzie samica wysiaduje jaja i broni gniazda, a samiec — szybszy i zwinniejszy — dostarcza pokarm. Krótki, gruby ogon i krótkie, zaokrąglone skrzydła to przystosowanie do lotu w gęstym lesie — puszczyk manewruje między pniami z precyzją, której pozazdrościć mu może większy jastrząb.
Druga cecha diagnostyczna — i w terenie wręcz rozstrzygająca — to kolor oczu. Puszczyk ma oczy czarne (głęboko ciemne, niemal bez tęczówki), w odróżnieniu od żółtopomarańczowych oczu uszatki, pójdźki, włochatki czy puchacza. Czarne oczy oznaczają, że gatunek polował w gęstym lesie pod baldachimem koron, gdzie barwa oczu nie ma znaczenia kamuflażowego, a większa źrenica daje przewagę w słabym świetle. Wśród polskich sów czarne oczy ma jeszcze tylko płomykówka (Tyto alba) — ale jej biała tarcza twarzowa w kształcie serca jest tak charakterystyczna, że pomyłka jest praktycznie niemożliwa.
Ubarwienie występuje w dwóch podstawowych formach — morfizmie barwnym: rudobrązowej (najczęstsza w Polsce, ok. 70% populacji) i szarej (rzadsza, częstsza w Europie Północnej i w starszych klimatach borealnych). Forma rudobrązowa lepiej maskuje się w lasach z dębami i bukami; szara — w drzewostanach świerkowych i sosnowych. Spód ciała jasnokremowy z ciemnymi pionowymi smugami i kreskami, charakterystycznymi „literkami" w okolicach piersi. Tarcza twarzowa wyraźnie zaznaczona ciemną otoczką w formie serca lub okręgu — kieruje dźwięki w stronę uszu jak parabola.
Choć oba gatunki należą do tego samego rzędu sów, puchacz (Bubo bubo) jest około czterokrotnie cięższy od puszczyka — masa puchacza to 1500–4000 g (samice do 4 kg!), rozpiętość skrzydeł 160–190 cm. Puchacz ma też wyraźne pióropusze „uszne", pomarańczowoczerwone duże oczy i głos znacznie głębszy — niskie „uhuuu" niosące się po dolinach na 2–3 km. Puszczyk z puchaczem nie konkurują o niszę — puchacz poluje na zające, sarny, lisy, większe ptaki; puszczyk ogranicza się do gryzoni i ptaków drozdowatych. Puchaczowi poświęcona jest osobna karta gatunku.

| Cecha | Puszczyk | Uszatka | Pójdźka | Płomykówka |
|---|---|---|---|---|
| Długość ciała | 37–43 cm | 35–37 cm | 21–23 cm (najmniejsza) | 33–39 cm |
| Oczy | czarne | pomarańczowo-żółte | jasnożółte | czarne |
| Uszka piórowe | brak | długie, wyraźne | brak | brak |
| Tarcza twarzowa | okrągła, ciemnobrązowa | rdzawa, wyraźna | drobna, słabo zaznaczona | białe serce |
| Środowisko | lasy liściaste, parki | lasy iglaste, sady, wrony-gniazda | otwarte tereny, obrzeża wsi | kościoły, stodoły, strychy |
| Polska populacja | 80–120 tys. par | 30–60 tys. par | 1–3 tys. par | 1–2 tys. par |
Lasy liściaste, parki miejskie i stare ogrody — wszędzie tam, gdzie są dziuplaste drzewa.
Puszczyk jest gatunkiem leśnym, ale nadzwyczaj plastycznym. Wystarczą mu stare drzewa z dziuplami i nocne otwarte przestrzenie do polowania — resztę dopowiada sam. Zasiedla całą Polskę z wyjątkiem najwyższych partii Tatr i wybitnie otwartych krajobrazów rolniczych Wielkopolski.
Optymalne siedlisko to las liściasty lub mieszany w wieku powyżej 100 lat, z dębami, bukami, lipami lub grabami posiadającymi naturalne dziuple. Drzewostany sosnowe i świerkowe są zasiedlane rzadziej — głównie tam, gdzie sąsiadują z liściastymi enklawami lub starymi gniazdami kruków, jastrzębi i myszołowów (puszczyk chętnie korzysta z cudzych gniazd). Gęstość populacji w optymalnych lasach łęgowych i grądach niżu polskiego sięga 2–4 par/km², w borach iglastych spada do 0,2–0,5 par/km².
Synantropizacja jest jednym z najciekawszych zjawisk dotyczących puszczyka w ostatnim półwieczu. Gatunek skolonizował duże miasta — w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku puszczyk gniazduje w starych parkach miejskich (Łazienki Królewskie, Park Jordana, Park Szczytnicki), na cmentarzach (Powązki, Rakowicki) oraz w przyklasztornych ogrodach. Gęstość w Łazienkach przekracza 1 parę/10 ha — to jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Parkową dietę puszczyk uzupełnia o szczury wędrowne i szczury miejskie, co czyni go pożytecznym sąsiadem człowieka.
Pozostałe polskie sowy mają wyraźnie różne preferencje siedliskowe: uszatka (Asio otus) wybiera lasy iglaste, sady i krajobraz mozaikowy; pójdźka (Athene noctua) — otwarte tereny rolnicze, obrzeża wsi i sadów (jest skrajnie zagrożona w Polsce, wymarła już w wielu regionach); płomykówka (Tyto alba) — kościoły, stodoły, strychy budynków gospodarczych (zagrożona regresem hodowli owadów na strychach i remontami starych dachów). Włochatka (Aegolius funereus) jest gatunkiem górskim — Karpaty, Sudety. Puszczyk jako jedyny łączy las z miastem.

Gryzonie w 70%, polowanie z zasadzki i bezgłośny lot — trzy filary łowieckiej skuteczności puszczyka.
Puszczyk jest oportunistycznym drapieżnikiem o szerokim spektrum pokarmowym, ale z wyraźną dominantą gryzoniową. Jego strategia łowiecka opiera się na trzech filarach: zasadzce z punktu obserwacyjnego, bezgłośnym podlocie i precyzyjnej lokalizacji ofiary słuchem.
Skład diety w polskich lasach (analizy wypluwek z badań IBL i PTOP): drobne gryzonie 60–75% (myszy leśne, polne, nornice rude i polne, smużki, ryjówki), drobne ptaki 10–20% (drozdy, sikory, rudziki, wróble), owady 5–10% (chrabąszcze, pasikoniki), żaby i ropuchy 2–5%, sporadycznie ryby z płytkich strumieni i nietoperze. W miastach udział szczurów wędrownych i myszy domowych wzrasta do 30–40%, a ptaków sięga 25%.
Technika polowania jest spektakularna i nazywa się polowaniem z zasadzki (ang. perch-and-pounce). Puszczyk siaduje na gałęzi 2–10 m nad podłożem, w pełnym bezruchu i ciszy, czasem przez 20–40 minut. Gdy zlokalizuje słuchem ofiarę, wykonuje bezgłośny lot ślizgowy z opadającą trajektorią i chwyta zwierzę szponami. Cichy lot jest unikalną adaptacją sów — pióra na krawędziach skrzydeł mają grzebieniowate strzępienia rozpraszające turbulencje powietrza, a podczerzeń skrzydeł pokryta jest aksamitnym, dźwiękochłonnym puchem. Dzięki temu ofiara nie słyszy nadlatującego drapieżnika do ostatniej sekundy.
Słuch puszczyka jest tak precyzyjny, że gatunek poluje skutecznie nawet przy zerowej widoczności — w pełnej ciemności bezksiężycowej nocy lub w mgle. Klucz to asymetryczny rozstaw uszu: lewe ucho (właściwie otwór słuchowy ukryty pod piórami) znajduje się wyżej niż prawe, co tworzy mikroskopijne opóźnienie w przybyciu dźwięku. Mózg puszczyka analizuje to opóźnienie w trzech wymiarach (poziom, pion, odległość) i lokalizuje nornika z dokładnością do 1–2 stopni kątowych. Puszczyk wykrywa nornika pod 30-centymetrową warstwą śniegu — zamarznięty śnieg działa jak filtr akustyczny, ale nie blokuje wszystkich częstotliwości.
Wypluwki (gulpki, ang. pellets) to zwarte grudki niestrawnych szczątków — kości, futra, piór i chityny — wypluwane przez sowę 1–2 razy dziennie. U puszczyka mają wymiary 3–7 cm długości i 1,5–2,5 cm średnicy, są szarobrązowe, walcowate, bez śladów silnego trawienia (kości pozostają nienaruszone, w odróżnieniu od wypluwek jastrzębi, gdzie kości są fragmentaryczne). Pod gniazdem lub na stałym miejscu odpoczynku (roost) tworzą się wieloletnie warstwy. Analiza wypluwek jest podstawową metodą badania diety sów — pod mikroskopem rozpoznaje się gatunek gryzonia po szczątkach czaszek i zębów. Polskie szkoły leśne i ornitologiczne często prowadzą takie analizy z dziećmi.
| Składnik diety | Las (% biomasy) | Park miejski (% biomasy) |
|---|---|---|
| Drobne gryzonie leśne | 60–75% | 20–30% |
| Szczury i myszy domowe | 0–5% | 30–40% |
| Drobne ptaki | 10–20% | 20–30% |
| Owady | 5–10% | 5–10% |
| Żaby, ropuchy, ryby | 2–5% | 1–3% |
| Resztki antropogeniczne | <1% | 5–10% |
Pierwsze jaja w styczniu, monogamia na całe życie, gniazdo w dziupli — biologia lęgowa puszczyka.
Puszczyk składa najwcześniej jaja ze wszystkich polskich ptaków — pierwsze lęgi notowane są już w styczniu, regularnie w lutym. To strategia adaptacyjna: młode wykluwają się wówczas, gdy ruszy aktywność gryzoni-ofiar po zimie, a sezon karmienia młodych przypada na maj–lipiec, czyli okres maksymalnej dostępności pokarmu.
Para puszczyków jest monogamiczna na całe życie — utrzymuje wieloletnie terytorium o powierzchni 5–80 ha, w zależności od jakości siedliska. Faza godowa zaczyna się jesienią (październik–listopad) i nasila zimą — wówczas słychać charakterystyczne dueta nawoławcze: samiec puhanie „hu-hu-huuu" (długie, niosące się), samica odpowiada krótkim, ostrym „kewik". Para śpiewa naprzemiennie, czasem po kilka godzin w mroźne, bezwietrzne noce — to jeden z najpiękniejszych dźwięków polskiej przyrody.
Gniazdo umieszczane jest najczęściej w naturalnej dziupli starego drzewa liściastego (dąb, buk, lipa, grab) — dziupla po dzięciole czarnym jest preferowana. Puszczyk korzysta też z opuszczonych gniazd kruków, jastrzębi i myszołowów, a coraz częściej — z budek lęgowych typu A lub D wieszanych przez ornitologów-amatorów i nadleśnictwa. Miejsce wybiera samica; samiec jej towarzyszy. Lęg liczy 2–5 jaj (średnio 3–4), białych, niemal kulistych, składanych co 2–3 dni. Wysiaduje wyłącznie samica przez 28–30 dni; samiec dostarcza jej pokarm na gniazdo.
Pisklęta wykluwają się asynchronicznie — najstarsze i najmłodsze różnią się o 7–10 dni. To strategia brood reduction: w słabe lata pokarmowe najmłodsze pisklę ginie z głodu, a starsze przeżywają. W dobre lata cały lęg dochodzi do lotu. Pisklęta opuszczają gniazdo w 32–37 dniu jeszcze nielotne — to etap puchaczowych „brankas", gdy puszczy spacerują po gałęziach i ziemi, a rodzice je dokarmiają. Pełną sprawność lotną osiągają w 45–50 dniu, ale rodzice opiekują się nimi do września — to długi okres uczenia się polowania.
Pisklęta puszczyka, które wyszły z gniazda, ale nie umieją jeszcze latać, NIE są opuszczone — to normalna faza rozwoju, gdy „branka" siedzi na ziemi lub niskiej gałęzi, a rodzice ją obserwują z ukrycia i karmią. Jeśli zabierzesz takie pisklę, narażasz je na śmierć w niewoli (bardzo trudne wychowanie ręczne) i pozbawiasz rodziców szansy na sukces lęgowy. Co robić: jeśli pisklę jest na ścieżce, drodze lub w zasięgu psów/kotów, przesuń je delikatnie 1–3 metry w bezpieczne miejsce na niskiej gałęzi. Rodzice je znajdą po głosie. Sowy nie odrzucają piskląt o ludzkim zapachu — to mit. Tylko jawnie ranne pisklę (krwawi, ma złamane skrzydło) wymaga interwencji ośrodka rehabilitacji ptaków drapieżnych.

Wypluwki, pióra, odchody i głos — cztery sposoby na potwierdzenie obecności puszczyka w lesie czy parku.
Puszczyk jest łatwiejszy do usłyszenia niż zobaczenia — aktywny nocą, kamuflujący się świetnie w dzień, rzadko widywany przez przypadkowych spacerowiczów. Jego obecność potwierdzają jednak liczne pośrednie ślady, które łatwo nauczyć się rozpoznawać.
Wypluwki — jak opisano w sekcji o diecie — to najpewniejszy ślad obecności sowy. U puszczyka mają charakterystyczne wymiary 3–7 cm długości i 1,5–2,5 cm średnicy, kolor szarobrązowy lub czarniawy (świeże), tekstura zwarta i włóknista. Skupiają się pod stałym miejscem odpoczynku (roost) — najczęściej na grubej gałęzi blisko pnia, 4–10 m nad ziemią. Pod takim drzewem znajduje się czasem warstwa kilkunastu wypluwek z różnych miesięcy, a otoczenie jest zaplamione białymi odchodami.
Pióra puszczyka są charakterystyczne — krótkie, miękkie, z wyraźnymi grzebieniowatymi strzępieniami na krawędziach (lotki I rzędu), o ubarwieniu rudobrązowym lub szarym z falistym wzorem. Najczęściej znajduje się je pod miejscem rwania ofiary (drobne pióra młodych ptaków-zdobyczy zmieszane z piórami sowy) lub w okolicy linienia (czerwiec–sierpień). Pióra puchowe są jasnokremowe, miękkie, ze strzępionymi końcami.
Głos jest jednak najpewniejszą metodą identyfikacji. Repertuar wokalny puszczyka obejmuje: (a) puhanie samca — długie „hu-hu-huuu" o trzech sylabach (krótka, krótka, długa drżąca), powtarzane w 20–40 sekundowych odstępach, niesie się na 0,5–1 km w bezwietrzną noc; (b) kontaktowe „kewik" samicy — krótki, ostry, dwusylabowy „ki-wik"; (c) dueta godowe w lutym–marcu, gdy partnerzy odpowiadają sobie naprzemiennie; (d) szczekanie alarmowe w pobliżu gniazda (krótkie chrapliwe „kuk-kuk-kuk"). Najczęstszy okres wokalizacji: październik–marzec, ze szczytem zimowym.

Wieloletnie terytoria, partnerstwo na całe życie i głos jako narzędzie ochrony rewiru.
Puszczyk jest silnie terytorialny i monogamiczny — para zajmuje rewir przez wiele lat, czasem przez całe życie obojga ptaków. Głos jest podstawowym narzędziem komunikacji wewnątrzpartnerskiej i obrony terytorium przed sąsiadami.
Terytorium ma powierzchnię 5–80 ha (średnio 15–30 ha w lasach niżu polskiego, mniejsze w optymalnych grądach łęgowych, większe w borach iglastych). Granice są pilnie patrolowane wokalnie — samiec puhanie z różnych punktów na obrzeżu rewiru wieczorem i o świcie. Sąsiednie pary nakładają terytoria częściowo — strefy przygraniczne są dynamiczne, a zima to czas najsilniejszej konfrontacji wokalnej. Walki fizyczne są rzadkie i zwykle ograniczają się do demonstracji (rozłożenie skrzydeł, kłapanie dziobem).
Dueta godowe — naprzemienne nawoływanie pary w lutym i marcu — to nie tylko wzmocnienie więzi, ale też publiczna deklaracja zajętości terytorium. Para puhająca razem w środku nocy informuje sąsiadów: „rewir zajęty, lęg w toku". Ornitolodzy używają playback (odtwarzania nagrania puhania) do liczenia par lęgowych — terytorialne samce odpowiadają na nagranie w 80–95% przypadków, co umożliwia precyzyjną inwentaryzację.
Obrona gniazda jest agresywna — puszczyk samica nie boi się atakować ludzi, lisów, kun, a nawet jastrzębi w pobliżu dziupli z pisklętami. Ataki na ludzi są regularnie odnotowywane w polskich parkach miejskich (Łazienki, Wrocław Park Szczytnicki) — sowa pikuje na głowę przechodnia z bezgłośnego lotu, zadając rany szponami w skórę głowy. Najbardziej znany przypadek to atak puszczyka na fotografa Erica Hoskinga w 1937 r., w wyniku którego stracił on oko. Kobieta z Warszawy w 2017 r. doznała 12 ran szponami w wyniku ataku na ścieżce parku Łazienkowskiego. W okresie maj–lipiec warto omijać zauważone wcześniej dziuple lęgowe.
Najlepszy czas: październik–marzec, godziny 18:00–24:00 w bezwietrzne, mroźne lub mgliste noce. Najlepsze miejsca: stare parki miejskie (Łazienki, Park Skaryszewski w Warszawie; Park Jordana w Krakowie), cmentarze (Powązki, Rakowicki), grądy łęgowe nad Wisłą i Bugiem, Puszcza Białowieska i Kampinoska. Technika: przyjdź godzinę po zmierzchu, zatrzymaj się w cichym miejscu, słuchaj w 5-minutowych blokach z przerwami na ruch. Nie używaj playback — to stresuje ptaki i zaburza ich zachowanie godowe (w sezonie lęgowym wręcz nielegalne na obszarach chronionych). Aplikacja Merlin Bird ID z trybem Sound ID poda gatunek z 95% pewnością.
Ścisła ochrona prawna, ale realne zagrożenia: rodentycydy, ubytek dziupli, kolizje. Praktyczne sposoby pomocy.
Puszczyk jest gatunkiem ścisle chronionym w Polsce, jego populacja stabilna lub nieznacznie rosnąca. Mimo to istnieje zestaw realnych zagrożeń, których skala lokalnie potrafi być znacząca — od zatruć rodentycydami po wycinanie dziuplastych drzew.
Status prawny: ochrona ścisła w Polsce na mocy Rozporządzenia Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Załącznik 1). Zakaz: zabijania, chwytania, niepokojenia w okresie lęgowym, niszczenia gniazd, posiadania (z wyjątkiem ośrodków rehabilitacji z zezwoleniem RDOŚ). UE: Załącznik I Dyrektywy Ptasiej 2009/147/WE — gatunek wymagający ochrony siedliskowej. Kategoria IUCN: LC (Least Concern) globalnie, lokalnie w Polsce — niezagrożony, ale wymagający monitoringu w wybranych regionach.
Realne zagrożenia: (1) Zatrucia rodentycydami II generacji — antykoagulanty (brodifakum, bromadiolon) używane do zwalczania szczurów akumulują się w organizmach gryzoni-ofiar; puszczyk zjadający 3–5 zatrutych myszy umiera z krwawienia wewnętrznego w ciągu kilku dni. To jedno z najpoważniejszych zagrożeń w miastach. (2) Ubytek dziupli lęgowych — wycinka starych drzew w parkach miejskich i lasach gospodarczych pod pretekstem „bezpieczeństwa" eliminuje siedlisko lęgowe. (3) Kolizje z samochodami — puszczyk poluje na poboczach dróg, ofiarą są szczególnie młode osobniki. (4) Kolizje z liniami energetycznymi i przeszklonymi budynkami. (5) Niepokojenie w sezonie lęgowym — fotografowie i obserwatorzy podchodzący zbyt blisko dziupli.
1. Powieś budkę lęgową typu D — wymiary wewnętrzne 25×25×60 cm, otwór wlotowy 14×14 cm, wieszana na wysokości 5–8 m na pniu starego drzewa liściastego, w odległości min. 100 m od następnej budki. Najlepiej w starym parku, ogrodzie z dębami, alej cmentarnej lub na skraju lasu. Plany budek dostępne na stronie PTOP i OTOP. 2. Nie używaj rodentycydów II generacji w domu i ogrodzie — zwalczaj szczury i myszy klatkami żywołownymi lub mechanicznymi pułapkami. 3. Zostaw stare dziuplaste drzewa — w ogrodzie, parku, w lesie. 4. Zgłaszaj martwe sowy z poboczy dróg do najbliższego ośrodka rehabilitacji ptaków drapieżnych — mogą zostać zbadane pod kątem zatruć. 5. Nie używaj playback w sezonie lęgowym (luty–lipiec). 6. Wspieraj OTOP, PTOP, ośrodki rehabilitacji ptaków drapieżnych finansowo lub jako wolontariusz.
Najczęstsze nieporozumienia o sowach — od „ślepoty za dnia" po „głowę kręcącą się o 360 stopni".
Sowy to grupa ptaków obrosła największą liczbą mitów i przesądów w polskiej kulturze ludowej. Ich nocna aktywność, niesamowity głos i nieruchome czarne oczy puszczyka kazały ludziom widzieć w nich zwiastunów śmierci, mędrców, czarownice. Prawda biologiczna jest mniej dramatyczna, ale nie mniej fascynująca.
MIT Sowy są ślepe za dnia.
FAKT Nieprawda. Sowy widzą doskonale za dnia, w pełnym kolorze i z dużą rozdzielczością. Ich oczy są jednak przystosowane przede wszystkim do słabego światła — duża źrenica, wysoka gęstość pręcików (komórek odpowiadających za widzenie nocne) i tarcza twarzowa kierująca dźwięki. W jasnym dniu sowa zwęża źrenicę i może mrużyć oczy, ale widzi normalnie. Aktywność nocna nie wynika ze ślepoty dziennej — wynika z faktu, że nocą aktywne są ich ofiary (drobne gryzonie). Puszczyk widziany w dzień to najczęściej osobnik niepokojony przez wrony lub sójki (mobbing).
MIT Sowy mogą obrócić głowę o 360 stopni.
FAKT Nieprawda. Maksymalny zakres obrotu głowy sowy to 270 stopni w jedną stronę (135° w lewo i 135° w prawo od pozycji wyjściowej). To wciąż znacznie więcej niż człowiek (ok. 80°) i jest możliwe dzięki 14 kręgom szyjnym (człowiek ma 7) oraz specjalnym przystosowaniom naczyniowym chroniącym mózg przed niedokrwieniem przy skrajnym obrocie. Sowa potrzebuje takiej elastyczności, bo jej oczy nie poruszają się w oczodołach — są niemal nieruchome, w kształcie cylindrów wbudowanych w czaszkę. Aby zmienić kierunek patrzenia, musi obrócić całą głowę.
MIT Pohukiwanie sowy zwiastuje śmierć w domu.
FAKT Przesąd ludowy bez podstaw. Puszczyk nawołuje od końca lata przez całą zimę, zwłaszcza w bezwietrzne, mroźne noce — to czas wzmożonej aktywności godowej i obrony terytorium. W dawnej Polsce pohukiwanie kojarzono ze śmiercią, bo w czasach przed elektrycznością wieczory ludzie spędzali w ciszy, a głos sowy był jednym z najgłośniejszych dźwięków nocy — kojarzonym z chorymi i umierającymi (ludzie rzeczywiście umierali częściej w nocy). Współcześnie przesąd nie ma żadnej wartości diagnostycznej. Pohukiwanie pod oknem oznacza tylko jedno: w okolicy jest stary park lub las z populacją puszczyka.
MIT Każda sowa ma „uszka" piórowe.
FAKT Nieprawda. Tylko niektóre gatunki sów mają „uszka" — w polskiej awifaunie wyraźne pióropusze posiadają uszatka (Asio otus), uszatka błotna (Asio flammeus) i puchacz (Bubo bubo). Puszczyk, płomykówka, pójdźka, włochatka i sóweczka mają głowy zaokrąglone, bez uszek. Uszka piórowe to ozdoba — pełnią funkcję komunikacyjną i kamuflującą (sylwetka „pnia z gałęziami"), nie mają nic wspólnego z prawdziwymi uszami. Prawdziwe uszy sowy to dwa otwory słuchowe ukryte pod piórami tarczy twarzowej, asymetrycznie rozmieszczone (jeden wyżej, drugi niżej) — najefektywniejszy aparat słuchowy w świecie ptaków.
MIT Sowy są mądre.
FAKT Symbol kulturowy, nie fakt biologiczny. Sowy zawdzięczają reputację mądrości starożytnym Grekom — bogini Atena (mądrość) miała sowę za atrybut, stąd słynna „sowa Ateny". Biologicznie jednak mózg sowy jest stosunkowo niewielki w stosunku do czaszki — większość objętości głowy zajmują ogromne oczy (ważące tyle, co cały mózg!) i specjalistyczny aparat słuchowy. Inteligencja sów, mierzona testami uczenia się i rozwiązywania problemów, jest znacznie niższa niż u krukowatych (Corvidae), papug czy nawet sikor bogatek. Sowy są wybitnymi specjalistami — ale wąskimi: doskonale polują w nocy słuchem, niezbyt dobrze radzą sobie z zadaniami innowacyjnymi.
MIT Sowy jedzą tylko myszy.
FAKT W większości tak, ale nie wyłącznie. U puszczyka drobne gryzonie stanowią 60–75% biomasy diety w lasach, w miastach spada to do 50%. Pozostałe 25–50% to drobne ptaki (do dwukrotności własnej masy ciała — puszczyk potrafi schwytać kawkę, gołębia, drozda), owady (chrabąszcze, pasikoniki — ważne źródło białka latem), żaby i ropuchy, sporadycznie ryby z płytkich strumieni (puszczyk nie jest specjalistą rybnym jak puchacz rybołowo-żółty, ale potrafi). Inne polskie sowy mają zróżnicowane menu: pójdźka — głównie owady i drobne ssaki; płomykówka — niemal wyłącznie gryzonie; uszatka — gryzonie z naciskiem na nornika polnego; puchacz — od myszy po sarny.
Osiem ujęć w różnych warunkach — sezony, środowiska, sytuacje. Klikalne, do powiększenia.